Bezpłatne sanatoria w Polsce dla Ukraińców – jak się dostać i czy trzeba dopłacać?

Denys Tatarov

5 lutego 2026, 17:56
Data aktualizacji: 5 lutego 2026, 18:56
Komentarze 0
Zdjęcie współczesnego sanatorium w Polsce latem. Dużo zielonej trawy i piękne pokoje.

W tym artykule dowiesz się, kto rzeczywiście ma prawo do leczenia sanatoryjnego w Polsce, czy Ukraińcy i inni cudzoziemcy mogą otrzymać sanatorium, poprzez jakie programy to działa i jakie warunki trzeba spełnić, aby nie stracić czasu i pieniędzy na darmo.

Kto ma prawo do leczenia: Ubezpieczenie ZUS i status UKR

Dla polskiego systemu jesteś pacjentem nie dlatego, że jesteś Polakiem, ale dlatego, że jesteś ubezpieczony.

Jeśli masz ubezpieczenie zdrowotne w systemie NFZ, oznacza to, że jesteś dla nich zwykłym człowiekiem, jak wszyscy inni.

Interesuje ich tylko jedno: czy są za Ciebie odprowadzane składki do systemu ochrony zdrowia.

Jeśli są płacone – droga do sanatorium jest otwarta. Dalej decyduje już lekarz i kolejka.

Sanatorium dla pracujących (Umowa o Pracę / Zlecenie): Twoje prawa jako płatnika ZUS

W tej kwestii wszystko jest proste: pracujesz legalnie – to znaczy, że ZUS jest dla Ciebie otwarty. Nie ma znaczenia, na jakiej umowie – umowa o pracę czy umowa zlecenie. Sam przez to przechodziłem i widziałem dziesiątki podobnych przypadków u znajomych.

Najważniejszy jest tutaj nie typ umowy, ale składki. Jeśli pracodawca płaci za Ciebie składki do ZUS (w tym chorobowe), jesteś już wewnątrz systemu. A to oznacza, że możesz ubiegać się o rehabilitację z ramienia ZUS – czyli tak zwaną prewencję rentową, bez dopłat i z oficjalnym zwolnieniem lekarskim.

Zawsze radzę zrobić jedną rzecz z wyprzedzeniem: wejść na PUE ZUS i sprawdzić, jakie składki są za Ciebie realnie odprowadzane. Zajmuje to pięć minut i od razu wyjaśnia połowę pytań.

Dlaczego nazywam to złotym biletem?

Ponieważ przy skierowaniu od ZUS otrzymujesz:

  • leczenie i rehabilitację bez opłat;
  • zakwaterowanie i wyżywienie na koszt ZUS;
  • L4 na cały okres z wypłatą około 80% wynagrodzenia;
  • często nawet zwrot kosztów dojazdu.

Dla porównania: przez NFZ też możesz pojechać, ale czekasz dłużej i płacisz za zakwaterowanie. Tutaj – szybciej i bez kosztów.

Rehabilitacja dla uchodźców (PESEL UKR): Dostęp do medycyny na równi z obywatelami Polski

Jeśli masz PESEL UKR, jesteś włączony do polskiego systemu ochrony zdrowia.

O „ośrodkach rehabilitacyjnych dla Ukraińców”

Tutaj chcę od razu rozwiać iluzje. Sam kiedyś szukałem informacji i rozumiem, skąd bierze się to pytanie.

W Polsce nie ma ośrodków rehabilitacyjnych tylko dla Ukraińców. Nie są ukrywane, po prostu nie istnieją. Wszystkie ośrodki działają w jednym systemie – przez NFZ. Ukraińcy ze statusem UKR nie leczą się w oddzielnych placówkach i nie stoją w oddzielnych kolejkach. Idą tą samą drogą, co Polacy i inni ubezpieczeni cudzoziemcy.

Sposób nr 1: Program ZUS (Prewencja Rentowa) – Szybko i całkowicie za darmo

O tym programie dowiedziałem się nie od razu. I szczerze mówiąc, szkoda, że nie wcześniej. Wśród przesiedleńców mówi się o nim mało, chociaż dla wielu jest to najbardziej bezpośrednia i logiczna droga do rehabilitacji.

Sens dla ZUS jest tutaj prosty i pragmatyczny. Jeśli człowiek ze względu na stan zdrowia może wypaść z rynku pracy, państwu bardziej opłaca się zainwestować w leczenie teraz, niż potem latami płacić zasiłki.

Stąd wzięła się Prewencja Rentowa – celowa rehabilitacja, w pełni opłacona przez ZUS.

Wygląda to tak:

  1. jest problem ze zdrowiem, który przeszkadza w pracy;
  2. lekarz to potwierdza;
  3. ZUS kieruje na leczenie lub rehabilitację.

ZUS czy NFZ: Dlaczego rehabilitacja z ZUS jest bardziej opłacalna dla pacjenta?

Kiedy zaczynasz porównywać ZUS i zwykłą rehabilitację z NFZ, różnicę czuje się dość szybko – zwłaszcza jeśli pracujesz i liczysz każdy tydzień.

  • Po pierwsze, koszt. W programie ZUS nie płacisz nic. Ani za zabiegi, ani za nocleg, ani za jedzenie. W NFZ formalnie też jest za darmo, ale w praktyce często pojawiają się dopłaty lub długie oczekiwanie, przez które ludzie idą do prywatnych ośrodków.
  • Po drugie, dojazd. ZUS zwraca koszty dojazdu na miejsce leczenia i z powrotem. Dla wielu to drobiazg, ale w życiu – całkiem odczuwalna kwota, zwłaszcza jeśli sanatorium jest daleko.
  • Po trzecie, L4 na cały czas pobytu. Jeśli jedziesz na rehabilitację z ramienia ZUS, lekarz wystawia zwolnienie. Jesteś oficjalnie nieobecny w pracy, nie bierzesz urlopu. Wypłata jest przy tym zachowana na zasadach chorobowego.

W rezultacie otrzymujemy prosty obraz: leczenie jest, dochód się nie urywa, dodatkowych wydatków brak. Właśnie dlatego dla osób pracujących ZUS często okazuje się wygodniejszy niż NFZ.

Lista chorób do leczenia przez ZUS: Z czym dają skierowanie?

ZUS patrzy surowo na jedno kryterium: czy stan zdrowia przeszkadza w pracy, lub czy może przeszkodzić w najbliższym czasie.

Z doświadczenia, najczęściej ZUS bierze:

  • problemy z plecami i kręgosłupem;
  • choroby stawów;
  • stany po operacjach i urazach;
  • przewlekłe bóle, przez które spada zdolność do pracy;
  • niektóre problemy neurologiczne.

Jak otrzymać skierowanie od ZUS: Algorytm krok po kroku i wzór wniosku (Wniosek PR-4)

Opiszę proces tak, jak wygląda on w życiu.

Krok 1. Wizyta u lekarza – z konkretnym celem

Wszystko zaczyna się od zwykłego pójścia do lekarza: rodzinnego lub specjalisty, u którego już się leczycie. Ważne, aby przyjść i wprost powiedzieć, że zdrowie przeszkadza w pracy i chcecie rozważyć rehabilitację przez ZUS.

Jeśli lekarz widzi podstawy, wypełnia formularz PR-4 – który można pobrać klikając w link.

W nim opisuje:

  • diagnozę;
  • jak stan wpływa na pracę;
  • dlaczego rehabilitacja jest potrzebna właśnie teraz.

Krok 2. Złożenie dokumentów w ZUS

Następnie PR-4 trafia do ZUS – albo przez lekarza, albo składacie go sami (zależy od sytuacji i regionu). Czasami proszą o dołączenie wypisów, wyników badań, potwierdzenia zatrudnienia.

Krok 3. Komisja ZUS

Po tym ZUS wyznacza komisję lekarską. Brzmi straszniej, niż jest w rzeczywistości. W praktyce to: rozmowa z lekarzem orzecznikiem ZUS, pytania o pracę i stan zdrowia, czasami krótkie badanie.

Krok 4. Decyzja i skierowanie

Jeśli decyzja jest pozytywna, otrzymujecie: potwierdzenie udziału w programie, informację o miejscu i terminie leczenia, szczegóły dotyczące dojazdu i zwolnienia (L4).

Od momentu wizyty u lekarza do decyzji mija zazwyczaj kilka tygodni, a nie miesięcy. Właśnie dlatego ta droga często wygrywa z klasycznym NFZ.

Sposób nr 2: Leczenie przez NFZ – Specyfika, terminy i koszt

Z sanatoriami z NFZ spotykałem się najczęściej. Ale nie częściej niż z programem „Sanatorium miłości” w telewizji. 🙂 To najbardziej znana droga, o której słyszeli prawie wszyscy. I ona rzeczywiście działa – po prostu ważne jest, aby od razu rozumieć jej charakter. NFZ to dobry wariant, jeśli zdrowie wymaga wsparcia, ale sytuacja nie pali się tu i teraz.

Dla kogo leczenie sanatoryjne z NFZ?

Sanatorium z NFZ najczęściej wybierają ci, którzy nie muszą pilnie wracać do pracy.

Ten wariant pasuje, jeśli:

  • stan jest stabilny i nie pogarsza się gwałtownie;
  • możesz dostosować się do kolejki;
  • nie ma sztywnego przywiązania do dat;
  • praca lub dochód nie zależą od Twojej obecności każdego dnia.

Dlatego NFZ często wybierają emeryci, osoby na długim zwolnieniu lub ci, którzy z wyprzedzeniem planują leczenie. Jeśli porównywać z ZUS, jest tu mniejsza presja co do terminów, ale więcej czekania.

Ukryte koszty: Ile kosztuje sanatorium z NFZ (Wyżywienie i zakwaterowanie)

Właśnie tutaj u wielu pojawia się zdziwienie. Formalnie sanatorium z NFZ jest bezpłatne – i to prawda. Leczenie i zabiegi opłaca fundusz. Ale mieszkać i jeść będziesz na własny koszt.

NFZ pokrywa:

  • zabiegi medyczne;
  • badania lekarskie;
  • sam kurs leczenia.

A pacjent opłaca:

  • zakwaterowanie;
  • wyżywienie;
  • opłatę uzdrowiskową.

To standardowe zasady, bez wyjątków.

Tabela dopłat w sanatoriach NFZ: Aktualne stawki

Standard pokoju Stawka dobowa (sezon wysoki) Koszt za 21 dni
Pokój jednoosobowy z pełnym węzłem higieniczno-sanitarnym 40,90 zł 858,90 zł
Pokój dwuosobowy z pełnym węzłem higieniczno-sanitarnym 27,30 zł 573,30 zł
Pokój wieloosobowy z pełnym węzłem higieniczno-sanitarnym 14,80 zł 310,80 zł

Opłata uzdrowiskowa: 4-6 zł. Dodatkowo: od 84 do 134 złotych — w zależności od miejscowości (np. w Ciechocinku około 6,35 zł dziennie).

Wyżywienie: zazwyczaj wliczone w cenę.

Dla standardowego 21-dniowego turnusu sanatoryjnego całkowita kwota opłaty wynosi na przykład 858,90 zł za pokój jednoosobowy z łazienką lub 573,30 zł za pokój dwuosobowy.

Kolejki na leczenie w sanatorium: Czas oczekiwania według województw (od 18 miesięcy)

Postawmy sprawę jasnio od razu, żeby nie było zawyżonych oczekiwań. Jeśli chodzi o terminy, obraz wygląda zazwyczaj tak:

  • od 18 miesięcy – w mniej obłożonych województwach i na mniej popularnych profilach leczenia;
  • około 24 miesięcy – najczęstszy scenariusz;
  • do 30 miesięcy – duże miasta i kurorty, gdzie chcą trafić prawie wszyscy.

Jest ważny moment, który często umyka. Kolejka zaczyna się nie od wizyty u lekarza, ale od momentu, gdy skierowanie zostanie zarejestrowane w systemie NFZ. Jeśli dokumenty zostaną złożone z opóźnieniem, można stracić kilka miesięcy po prostu na niczym.

I jeszcze jeden niuans: Kolejka nie stoi w miejscu, ktoś rezygnuje, ktoś nie potwierdza przyjazdu, komuś zmieniają się okoliczności. Dlatego status wniosku ma sens sprawdzać regularnie — czasami termin przesuwa się szybciej, niż podano na początku.

Jak załatwić skierowanie do sanatorium przez NFZ: Instrukcja od lekarza do wyjazdu

Schemat jest tutaj nieskomplikowany, ale są momenty, na których wielu się potyka. Przechodziłem przez to sam i widziałem, jak ludzie tracili miesiące po prostu przez drobiazgi. Wszystko bardzo podobnie jak w schemacie przez ZUS.

Otrzymanie skierowania od lekarza

Wszystko zaczyna się od zwykłej wizyty u lekarza. Może to być lekarz rodzinny lub specjalista – zależy od diagnozy. Ocenia on, czy są podstawy medyczne. Jeśli ich nie ma — skierowania nie będzie, nawet jeśli bardzo się chce.

Z doświadczenia działają takie sytuacje: choroby przewlekłe (układ ruchu, oddechowy, serce); stan po operacjach lub urazach; konieczność długotrwałej rehabilitacji, a nie jednorazowego leczenia.

Jeśli lekarz widzi logikę — wystawia skierowanie na leczenie uzdrowiskowe. Obecnie prawie zawsze robi się to elektronicznie.

System elektroniczny e-Skierowanie: jak śledzić kolejkę

Po wystawieniu skierowania przez lekarza, trafia ono do systemu e-Skierowanie. Papierka do ręki, jak kiedyś, najczęściej już nie dają. Dalej zaczyna się najważniejsze – oczekiwanie i kontrola.

Radzę nie puszczać tego na żywioł. Kolejkę można i trzeba śledzić online: https://skierowania.nfz.gov.pl/ap-przegl-skier/

Co tam można zobaczyć: czy skierowanie zostało zarejestrowane; czy przyjęto je do rozpatrzenia; na jakim jest etapie; przybliżony czas oczekiwania.

Czasami system aktualizuje się powoli, ale jeśli skierowanie zawisło, lepiej wyjaśnić to od razu dzwoniąc na infolinię NFZ – 800 190 590.

Komisja NFZ: jak przejść i nie dostać odmowy

Po rejestracji skierowania dokumenty trafiają do komisji lekarskiej NFZ. I tutaj wielu otrzymuje odmowę – często niespodziewanie.

Z moich obserwacji główne przyczyny odmów to: diagnoza opisana zbyt ogólnikowo; brak świeżych badań.

Co realnie pomaga: aktualne wypisy (nie sprzed pięciu lat); wyniki badań z ostatniego roku; wyraźna zgodność diagnozy z profilem leczenia sanatoryjnego.

Komisja nie szuka, za co odmówić. Ale jeśli dokumentów jest mało lub są słabe — decyzja nie będzie na Twoją korzyść. Jeśli odmowa jednak przyszła, to nie koniec. Skierowanie można złożyć ponownie, uzupełniając dane medyczne. Wielu przechodzi za drugim razem — to normalna praktyka.

Sanatorium i praca: Jak pojechać na rehabilitację i zachować pensję

Odpowiedź zależy nie od pracodawcy, ale od tego, z jakiego programu jedziesz – przez ZUS czy przez NFZ. Różnica jest tu zasadnicza.

Czy płatne jest zwolnienie (L4) podczas pobytu w sanatorium ZUS?

Jeśli skierowanie jest przez ZUS (Prewencja Rentowa), wszystko jest maksymalnie przejrzyste. Otrzymujesz:

    • oficjalne L4 na cały okres pobytu;
    • wypłatę 80% wynagrodzenia (jak zwykłe zwolnienie);
  • pełną ochronę miejsca pracy na czas leczenia.

Pracodawca w takiej sytuacji nie ma z czym dyskutować. Dla niego to zwykłe zwolnienie lekarskie, tylko nie jesteś w domu, a w sanatorium. Widziałem, jak ludzie martwili się na próżno — w rzeczywistości pytania nie pojawiały się w ogóle. Ważne, by zrozumieć: ZUS wysyła Cię na leczenie, żebyś mógł dalej pracować, a nie wypadł z systemu. Dlatego zwolnienie jest tu logiczną częścią procesu.

Urlop czy zwolnienie: Jak załatwić nieobecność w pracy przy wyjeździe z NFZ

Z NFZ jest trudniej i tu właśnie zaczynają się nieporozumienia. Są dwa warianty skierowań i są one zasadniczo różne:

1. Szpital uzdrowiskowy

W tym przypadku: otrzymujesz L4; wyjazd jest traktowany jako leczenie, a nie wypoczynek; pracodawca ma obowiązek przyjąć zwolnienie. Przypomina to pobyt w szpitalu, tylko w formacie uzdrowiskowym. Taki wariant zdarza się rzadziej, ale jest najwygodniejszy z punktu widzenia pracy.

2. Sanatorium uzdrowiskowe (klasyczne)

A tutaj zaczyna się to, o czym wielu dowiaduje się za późno. W większości przypadków: L4 nie wydają; wyjazd jest traktowany jako forma leczenia ambulatoryjnego; musisz wziąć urlop wypoczynkowy lub dogadywać się z pracodawcą oddzielnie.

Popularne kurorty: Gdzie znajdują się najlepsze ośrodki lecznicze w Polsce?

Przez lata życia w Polsce nie raz spotykałem się z pytaniem: „A gdzie w ogóle wysyłają?” Poniżej wymieniłem te kurorty, które najczęściej pojawiają się w praktyce.

Ciechocinek

    • Jeśli przepisują Ci leczenie dróg oddechowych, programy sercowo-naczyniowe lub ogólną regenerację – Ciechocinek pojawia się jako pierwszy. Tężnie solankowe tutaj naprawdę działają. Towarzystwo głównie dorosłe, spokojne, bez zgiełku.

Krynica-Zdrój

    • Góry, wody mineralne i rehabilitacja narządu ruchu. Często kierują po urazach, operacjach, przy problemach z plecami. Miejsce ciche, klimat łagodny. Dobry wariant, jeśli trzeba się zregenerować i przy okazji wyłączyć z miejskiego rytmu.

Sopot

    • Morze Bałtyckie plus rehabilitacja. Sopot często wybierają na kardiologię, układ nerwowy i regenerację po stresie. Miasto żywe, ale strefy sanatoryjne są oddzielone od turystycznego hałasu. Pasuje tym, dla których ważne jest, by nie czuć się jak w szpitalu.

Kołobrzeg

    • Jeden z najpopularniejszych kurortów w NFZ i ZUS. Morze, borowina, szeroki wybór profili. Minus – duży popyt i kolejki. Plus – duży wybór sanatoriów, dlatego szanse na otrzymanie tu miejsca są wyższe, niż się wydaje.

Połczyn-Zdrój

    • Często nazywany „Polską Szwajcarią” ze względu na pagórkowaty krajobraz, ogromny Park Zdrojowy (80 hektarów) i mikroklimat. To świetne miejsce, jeśli szukasz ciszy, przyrody i silnej bazy leczniczej, a nie głośnych rozrywek turystycznych.

Co warto rozumieć:

Konkretny kurort wybierasz nie Ty, a system – lekarz, profil choroby i dostępność miejsc. Ale znając te nazwy wcześniej, łatwiej orientować się w dokumentach i nie dziwić się, gdy na skierowaniu pojawia się znajome miasto.

Ceny w prywatnych sanatoriach

Sanatorium / Kurort Lokalizacja Cena za dobę (od os.) Cena za 7 dni (pakiet)
Uzdrowisko Ustroń (Sanatorium Równica) Ustroń (Góry) od 320 PLN ~ 2 240 – 2 800 PLN
Sanatorium MSWiA Kołobrzeg (Morze) 330 – 550 PLN ~ 2 310 – 3 850 PLN
Klinika Pod Tężniami Ciechocinek (Centrum) od 410 PLN ~ 2 900 – 4 500 PLN
Sanatorium Wistom Kołobrzeg (Morze) 270 – 455 PLN ~ 1 890 – 3 185 PLN
Sanatorium Bałtyk Kołobrzeg (Morze) od 290 PLN ~ 2 030 PLN
Uzdrowisko Ciechocinek (np. Dom Zdrojowy) Ciechocinek (Centrum) 260 – 350 PLN ~ 1 820 – 2 450 PLN
Uzdrowisko Cieplice (Grupa PGU) Jelenia Góra (Góry) od 260 PLN ~ 1 865 PLN (8 dni)
Kopalnia Soli Wieliczka Wieliczka (pod Krakowem) od 440 PLN ~ 3 074 PLN
Sanatorium Włókniarz Busko-Zdrój od 330 PLN ~ 2 300 PLN
Sanatorium Augustów Augustów (Jeziora) od 310 PLN ~ 2 170 PLN

FAQ: odpowiedzi na częste pytania

Czy można pojechać z dzieckiem lub małżonkiem?

Zależy od formatu. Jeśli to leczenie dla Ciebie (ZUS lub NFZ), to skierowanie jest wystawiane na jedną osobę. Małżonek lub dziecko mogą pojechać jako osoby towarzyszące, ale zakwaterowanie i wyżywienie dla nich jest za pełną stawkę i tylko jeśli w sanatorium są wolne miejsca.

Z dziećmi sytuacja jest odrębna. Jeśli leczenie jest przypisane dziecku, wtedy jeden z rodziców może jechać oficjalnie jako opiekun. Jeśli jednak leczenie jest Twoje, a dziecko po prostu „z Tobą” – to już prywatne ustalenia z sanatorium, nie przez NFZ czy ZUS.

Co zrobić, jeśli termin wyjazdu nie pasuje?

Tak się często zdarza – praca, zdrowie, sprawy rodzinne. Ignorować pisma nie wolno. Jeśli po prostu się nie stawisz, skierowanie może zostać zamknięte.

Prawidłowy wariant to od razu napisać lub zadzwonić do NFZ lub ZUS (kontakty są w liście) i poprosić o przełożenie. Zazwyczaj proszą o krótkie wyjaśnienie i, czasami, potwierdzenie przyczyny. Jedno przełożenie, z reguły, dają bez problemu. Z kilkoma jest już trudniej, ale i to da się rozwiązać, jeśli jest ważny powód.

Z osobistego doświadczenia powiem tak: im wcześniej zareagujesz, tym łatwiej się dogadać. Kiedy odpowiadasz w pierwszych dniach po otrzymaniu daty, pracownicy podchodzą spokojnie i idą na rękę. Jeśli zwlekasz do ostatniej chwili lub kontaktujesz się już po rozpoczęciu turnusu = szans prawie nie ma.

Jeśli przełożenie jest niemożliwe, skierowanie może wrócić do kolejki i trzeba będzie czekać od nowa. To nieprzyjemne, ale lepsze niż otrzymanie odmowy z przyczyny formalnej.

Komentarze 0
Popularne
Polecane
Najnowsze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *